O nas

Nasza historia

„Nie wpadaj w pułapkę myślenia, że jeżeli teraz nie zajmujesz się czym chcesz, potem będzie już za późno. To co teraz robisz przygotowuje Cię do tego co będziesz czynić w przyszłości”

Powiedziała Dominique Loreau. Kiedyś zaczytywałam się w jej książkach, ale w związku z tym, że mentalnie tkwiłam w pułapce takiego myślenia to w ogóle nie odnotowałam tego cytatu. Im jestem starsza tym wyraźniej widzę sens tych wszystkich z pozoru bezsensownych działań, decyzji, relacji, konfliktów… Dziś widzę, że wszystko co robiłam w życiu z lepszym lub gorszym skutkiem, a niejednokrotnie ze stratą doprowadziło mnie do miejsca, w którym mieliśmy się znaleźć i mam wrażenie, że trzymamy w ręku same Asy. Każdy krok, każda zmiana meandrami prowadziła nas do miejsca, w którym teraz jesteśmy. Pewne „końce” z perspektywy czasu wydają się błogosławieństwem, choć wtedy były końcem świata. Czuję, że oboje jesteśmy gotowi na to „szaleństwo”. Na zebranie wszystkich danych, umiejętności i talentów, żeby zbudować miejsce pełne wolności, aktywności i kreatywności. Miejsce, w którym zrealizujemy wszystkie nasze dary z nieba i podzielimy się nimi z chętnymi.

Czuję, że powoli znów odnajduję radość w pracy projektanta wnętrz, która zgasła jakiś czas temu.

Widzę nasze przyszłe wnętrza i widzę w nich moją ceramikę. Chętnie podzielę się wiedzą z naszymi gośćmi, bo prowadząc warsztaty przekonałam się, że to dzielenie przynosi wiele obustronnej radości. I wreszcie nasza miłość do gór i nart będzie do zrealizowania na wyciągnięcie ręki. Tego też nauczymy naszych gości, bo przecież w drużynie dwóch wspaniałych instruktorów mamy.

Ale potrzeba było wielu lat na skompletowanie tej talii Asów. Karmienia się Izerami powolutku, uprawiania narciarstwa sportowo, nie mieszkając blisko gór, uczenia się ceramiki, nieudanych prób nabycia kawałka ziemi, czytania miliona motywacyjnych książek i opowiadań innych ludzi, którzy odważyli się zrealizować marzenia. I bardzo to było mozolne, z tamtej perspektywy czasem bezsensowne. Nie wiem, może to jest tekst kończący tą opowieść, gdy już będą stały domki i nasz dom, ale czuję, że w tym wszystkim najtrudniejsza była decyzja, i teraz po prostu się dzieje magia, choć bywa, że trzeba być niezwykle uważnym, by ją dostrzec. Jesteśmy gotowi, ale nie pogardzimy ciepłymi myślami i dobrym słowem zachęty.

Pole Ryżowe

Będzie to miejsce, w którym zrealizujemy wszystkie nasze dary z nieba i podzielimy się nimi z chętnymi. Nietuzinkowe wnętrza ozdobi moja ceramika.

Nasze pasje

W pracowni podzielę się miłością do gliny, bo to dzielenie przynosi wiele obustronnej radości. Górskie wędrówki i narciarskie eskapady będą do zrealizowania na wyciągnięcie ręki. Tą pasją również chętnie chętnych obdarzymy, bo w drużynie jest już dwóch instruktorów narciarstwa.

Aldona

Matka, żona, ceramik i projektant wnętrz. W zależności od okoliczności kolejność ważności się zmienia.  Na naszym polu ryżowym oczaruję Was pięknem jakie płynie z tworzenia z gliny oraz niebanalnym otoczeniem.

Mariusz

Absolutny freak na punkcie nart. Świetny instruktor i super organizator.  Najlepszy w zarażaniu miłością do nart.

Iga

Nasza Iskra kocha konie i kuchnię… narty oczywiście też, bo to rodzinny obowiązek.

Miłosz

Umysł analityczny i siewca pomysłów. Były zawodnik, a aktualnie doskonały, cierpliwy  instruktor narciarstwa.

Zamknij

Zaloguj się

Zamknij

Koszyk (0)

Cart is empty Brak produktów w koszyku.